Skip to content

Jak świadome łamanie „dobrych praktyk” zwiększyło przychody o 15% i obniżyło COS

Performance

Co jeśli największą przewagą w performance marketingu może okazać się nie perfekcyjna optymalizacja… tylko odwaga, żeby zrobić coś dokładnie odwrotnego niż wszyscy?

Zamiast trzymać się sztywnych reguł, postawiliśmy na podejście świadome, policzone i oparte na twardych danych. Bez zmiany produktu. Bez zmiany rynku. Wyłącznie dzięki zmianie podejścia.

Wprowadzenie

Jak wyglądał początek współpracy?

Przejęliśmy odpowiedzialność za rozwój działań marketingowych sklepu e-commerce osiągającego ponad 60 mln zł rocznych przychodów. Współpraca obejmowała doradztwo w zakresie performance marketingu oraz kompleksowe prowadzenie kampanii w kanałach płatnych, przede wszystkim Google Ads i Meta Ads, które odpowiadały za zdecydowaną większość ruchu i sprzedaży.

Jakie były wyzwania?

Przejmując projekt, musieliśmy zmierzyć się z sytuacją, w której dotychczasowe metody przestały wystarczać do realizacji ambitnych celów biznesowych. 

Kluczowe wyzwania skupiały się wokół czterech obszarów:

Rosnące koszty mediowe i presja na rentowność – udział kosztów reklamy (COS) zaczął systematycznie rosnąć – z poziomu ok. 15% w poprzednich latach do 18-19%. W końcówce 2025 roku wskaźnik ten momentami dobijał nawet do 20-22%. Tak wysoki koszt pozyskania przychodu zaczął realnie zagrażać rentowności biznesu.

Ekstremalne uzależnienie od płatnego ruchu – struktura ruchu marki opierała się w 80% na Google Ads i Meta Ads. Brak silnej dywersyfikacji (np. przez SEO czy organic social media) powodował, że każda, nawet najmniejsza decyzja dotycząca budżetów płatnych miała natychmiastowy i drastyczny wpływ na finalny wynik sprzedaży.

Klasyczny konflikt: skala vs. efektywność – działaliśmy pod ogromną presją dowiezienia bardzo wysokich targetów przychodowych w Q4 – rzędu 15 milionów złotych miesięcznie w listopadzie i grudniu. Przy takiej skali zwiększanie przychodu naturalnie dążyło do pogorszenia wskaźnika COS, co tworzyło trudny do pogodzenia dylemat między wielkością sprzedaży a jej opłacalnością.

Ograniczenia „bezpiecznego” modelu poprzedników – poprzednia agencja stosowała model oparty na przewidywalności i stabilności wydatków, co jest uznawane za rynkową „dobrą praktykę”. Budżety były stałe, a zmiany wprowadzano ostrożnie, by nie „rozbić” optymalizacji systemów. To podejście zapewniało komfort systemom reklamowym, ale zupełnie nie odpowiadało na specyficzny cykl życia tej marki, w której dni promocyjne wymagają nawet kilkukrotnie wyższych przychodów niż dni standardowe.

Nasze podejście

Budżet powinien reagować na to, co dzieje się każdego dnia

Zamiast trzymać się sztywno jednego budżetu, postawiliśmy na codzienne podejmowanie decyzji w oparciu o wyniki sprzedaży.

Co to oznaczało?

Znacznie większe zmiany budżetów niż te, które zazwyczaj stosuje się w kampaniach reklamowych – standardowo budżety zmienia się o około 10-20%, natomiast my – jeśli wyniki i popyt to uzasadniały – potrafiliśmy zwiększyć budżet z około 60 tys. zł do ponad 120 tys. zł z dnia na dzień.

Nie robiliśmy tego na wyczucie – każda decyzja wynikała z bieżącej analizy danych i potencjału sprzedażowego danego dnia.

Dzięki tym fundamentom mogliśmy skutecznie przejść do intensywnych działań promocyjnych i ofensywy marketingowej.

Komentarz zespołu WSK Growth

To podejście jest całkowicie niezgodne z tzw. dobrymi praktykami, które zakładają przede wszystkim stabilność kampanii, unikanie gwałtownych zmian budżetu i stopniową optymalizację. W wielu przypadkach rzeczywiście jest to słuszne podejście. My jednak uznaliśmy, że w naszym przypadku priorytetem nie jest utrzymanie idealnej stabilności, ale maksymalizacja wyniku biznesowego. Skoro działania płatne odpowiadają za blisko 80% całego ruchu marki, to właśnie na nich spoczywa odpowiedzialność za realizację dziennych celów sprzedażowych. Dlatego świadomie zdecydowaliśmy się na znacznie bardziej agresywne zarządzanie budżetem, które pozwala nam elastycznie reagować na sytuację i dowozić targety dzienne na poziomie często przekraczającym 150 tyś. 

Zespół WSK Growth

Zespół WSK Growth

Kreacje dopasowane do różnych etapów decyzji zakupowej

Nie opieraliśmy się na jednym formacie. Stworzyliśmy miks odpowiadający różnym potrzebom odbiorców Najlepiej sprawdzały się proste kreacje sprzedażowe z jasnym komunikatem i konkretną ofertą. To one odpowiadały za największą liczbę transakcji.

Dużą rolę odgrywały również materiały skupione na konkretnych produktach i kategoriach, które pomagały klientom porównywać ofertę i podejmować decyzję zakupową.

Całość uzupełniały kreacje wizerunkowe pokazujące produkty w codziennym kontekście.

Dzięki nim budowaliśmy zainteresowanie marką i docieraliśmy do nowych odbiorców, którzy później wracali i kupowali.

Ścisła współpraca z klientem

Od początku wiedzieliśmy, że osiągnięcie założonych celów będzie możliwe tylko przy ścisłej współpracy z zespołem klienta. Dlatego nie działaliśmy jak zewnętrzna agencja, która raz w miesiącu wysyła raport, ale staliśmy się częścią codziennych procesów i wspólnie odpowiadaliśmy za wyniki sprzedaży. 

Model współpracy opierał się na regularnej wymianie informacji z zespołem e-commerce oraz pozostałymi działami zaangażowanymi w rozwój sprzedaży. Wspólnie analizowaliśmy wyniki, planowaliśmy kolejne działania i podejmowaliśmy decyzje dotyczące budżetów oraz kampanii.

Jeśli wyniki odbiegały od założeń, reagowaliśmy od razu. Zamiast czekać na kolejne zaplanowane spotkanie, wspólnie analizowaliśmy sytuację i wdrażaliśmy zmiany, które mogły poprawić wyniki jeszcze tego samego dnia.

Cały proces opierał się na bieżącej analizie danych. Korzystaliśmy z własnych raportów oraz wewnętrznych dashboardów, dzięki czemu na bieżąco monitorowaliśmy wyniki i mogliśmy oceniać wpływ podejmowanych działań na realizację celów sprzedażowych.

Takie podejście było możliwe również dzięki szerokiemu zakresowi odpowiedzialności, który ustaliliśmy na początku współpracy. Najważniejsze kierunki działań konsultowaliśmy z klientem, natomiast bieżące decyzje dotyczące kampanii i budżetów podejmowaliśmy samodzielnie. Taki model współpracy pozwalał szybko wdrażać zmiany i wykorzystywać pojawiające się szanse bez konieczności oczekiwania na każdorazową akceptację.

Efekty wdrożenia „agresywnego budżetowania”

Pokazały, że algorytmy świetnie radzą sobie z dużymi zmianami, jeśli oferta jest dopasowana do rynku. Największą jednak zmianą była poprawa efektywności kosztowej przy jednoczesnym zwiększeniu skali sprzedaży.

Wyniki

Jak zmniejszyliśmy COS w sklepie e-commerce?

Na początku współpracy koszt sprzedaży (COS) wynosił około 20-22%. Po wdrożeniu nowego sposobu zarządzania budżetem COS spadł do 15-18%, a jednocześnie zwiększyło się tempo wzrostu sprzedaży rok do roku, co pozwoliło osiągać wyższe przychody przy lepszej efektywności kosztowej. 

Co to oznacza?

Niższy koszt sprzedaży nie oznaczał ograniczania skali działań. Wręcz przeciwnie – udało się zwiększyć sprzedaż przy lepszej efektywności wydatków reklamowych.

Najważniejsze efekty współpracy:

Spadek kosztu sprzedaży (COS) z około 20-22% do 15-18% (w zależności od miesiąca),

Wzrost sprzedaży rok do roku o 30-40%

Możliwość elastycznego zwiększania lub zmniejszania budżetu w zależności od bieżącego popytu, co pozwalało lepiej wykorzystywać dni o najwyższej sprzedaży.

Wzrost przychodów do poziomu 14,62% względem okresu przed wdrożeniem nowej taktyki (zakładany wzrost przychodu przez klienta to 12%)

Realizacja miesięcznych celów sprzedażowych sięgających nawet 15 mln zł w najbardziej wymagających miesiącach,

Kluczowe dane

z 20-22% do 15-18%

Spadek kosztu sprzedaży (COS), w zależności od miesiąca

+14,62%

Wzrost przychodów do poziomu 14,62% względem okresu przed wdrożeniem nowej taktyki (zakładany wzrost przychodu przez klienta to 12%)

+30-40%

Wzrost sprzedaży rok do roku

15 mln zł

Realizacja miesięcznych celów sprzedażowych sięgających nawet 15 mln zł w najbardziej wymagających miesiącach

Co  dalej?

Do tej pory większość decyzji podejmowaliśmy w oparciu o wyniki całego dnia. Teraz pracujemy nad modelem, który pozwoli reagować praktycznie na bieżąco.

Analiza danych pozwoliła nam zidentyfikować powtarzające się wzorce zachowań zakupowych klientów w ciągu dnia. Kolejnym krokiem będzie dostosowanie działań reklamowych do tej mikrosezonowości, tak aby budżety jeszcze lepiej odpowiadały rzeczywistemu popytowi i pozwalały podejmować trafniejsze decyzje w czasie rzeczywistym.

Kolejnym etapem będzie jeszcze dokładniejsze zarządzanie kampaniami. Dziś analizujemy wyniki na poziomie kategorii produktów. W przyszłości chcemy podejmować decyzje również na poziomie pojedynczych produktów, dzięki czemu budżet reklamowy będzie jeszcze lepiej wykorzystywany.

Wnioski

To case study pokazuje, że skuteczne prowadzenie kampanii reklamowych nie polega wyłącznie na ustawieniach w Google Ads czy Meta Ads.

 

Największy wpływ na wyniki ma codzienne podejmowanie decyzji biznesowych, szybka analiza danych i umiejętność dostosowania budżetu do rzeczywistego popytu.

W naszym przypadku takie podejście pozwoliło jednocześnie zwiększyć sprzedaż i obniżyć koszt jej pozyskania.

Chcesz osiągnąć podobne rezultaty dla swojej firmy?

Podziel się z nami swoimi wyzwaniami, a my wskażemy, co blokuje Twój rozwój.
Wspólnie znajdziemy rozwiązania, które przyniosą realne efekty!