Skip to content

Wybór między retencją klienta a pozyskiwaniem nowych nie jest sporem ideologicznym, tylko rachunkiem zależnym od marży, częstotliwości zakupu i poziomu penetracji rynku. Powtarzana od trzydziestu lat teza o pięciokrotnie tańszym utrzymaniu klienta ma słabsze podstawy, niż sugeruje jej popularność, a badania empiryczne nad wzrostem marek prowadzą do wniosków wręcz odwrotnych. Poniżej definicje, weryfikacja źródeł obu stanowisk oraz model decyzyjny do podziału budżetu.

Retencja klienta – definicja i sposób liczenia

Retencja klienta to zdolność firmy do utrzymania klientów w określonym czasie, wyrażona jako odsetek osób, które pozostały aktywne. Churn jest jej odwrotnością i pokazuje odsetek klientów utraconych.

Retencja klientów kontra retencja przychodu

To rozróżnienie ma znaczenie zwłaszcza w B2B i w modelach abonamentowych. Utrata jednego dużego klienta może być finansowo groźniejsza niż odejście dziesięciu małych, mimo że wskaźnik retencji klientów prawie tego nie zauważy. Dlatego zarząd powinien widzieć dwa wskaźniki obok siebie: retencję liczoną na klientach i retencję liczoną na przychodzie lub marży.

Skąd naprawdę pochodzi liczba, którą wszyscy cytują

Najczęściej powtarzana statystyka o retencji pochodzi z artykułu „Zero Defections: Quality Comes to Services”, który Frederick Reichheld z Bain & Company opublikował wspólnie z W. Earlem Sasserem w Harvard Business Review we wrześniu 1990 roku. Autorzy nie podali jednej uniwersalnej liczby. Wskazali wyniki różniące się między branżami, a obniżenie wskaźnika odpływu klientów o 5 procent przekładało się w badanych przypadkach na:

wzrost zysku o 85 procent w sieci oddziałów jednego z banków

wzrost o 50 procent u brokera ubezpieczeniowego,

wzrost o 30 procent w sieci serwisów samochodowych.

Popularny dziś zakres od 25 do 95 procent upowszechnił się później, między innymi wraz z wydaną w 1996 roku książką „The Loyalty Effect”.

Dlaczego warto cytować tę liczbę ostrożnie

Cztery zastrzeżenia, które w polskich publikacjach pojawiają się rzadko:

Zakres od 25 do 95 procent nie jest wynikiem jednego pomiaru

To uogólnienie rezultatów z różnych branż, powtarzane później bez kontekstu. W materiałach, do których najczęściej prowadzą odnośniki, ta rozpiętość nie występuje w takiej postaci.

Wynik dotyczył usług, nie handlu.

Badane przypadki obejmowały bankowość, ubezpieczenia i serwis samochodowy, czyli branże o wysokiej powtarzalności kontaktu z klientem.

Dane pochodzą sprzed ery e-commerce.

Badania powstały przed upowszechnieniem handlu internetowego, modeli abonamentowych i cyfrowych kanałów pozyskania.

Wynik jest zależny od kontekstu

Podawany szeroko zakres kosztu pozyskania od 5 do 25 razy wyższego niż koszt utrzymania rozstrzyga się dopiero po podstawieniu własnej marży i długości cyklu zakupowego.

Kierunek wniosku pozostaje trafny. Sama liczba nie nadaje się jednak na podstawę decyzji budżetowej, a właśnie w tej roli występuje najczęściej.

Kontrargument, który zmienia sposób myślenia o wzroście

Marki rosną przede wszystkim przez zwiększanie liczby kupujących, a nie przez pogłębianie lojalności obecnych. To wniosek z badań Instytutu Ehrenberg-Bass, opisany przez Byrona Sharpa w książce „How Brands Grow”, i pod względem podstaw empirycznych stoi mocniej niż statystyka Reichhelda.

Najważniejsze ustalenia tej szkoły:

Prawo podwójnego zagrożenia.

Marki o mniejszym udziale rynkowym mają nie tylko mniej klientów, ale też nieco niższą częstotliwość zakupów. Lojalność jest więc w dużej mierze skutkiem penetracji, a nie jej przyczyną.

Dane z nagród efektywnościowych IPA.

W analizie zgłoszeń konkursowych wzrost wynikał z penetracji w zdecydowanej większości przypadków, a z lojalności w kilku procentach.

Programy lojalnościowe.

W badaniu Byrona Sharpa i Anne Sharp na dużym programie wielomarkowym zachowania uczestników nie odbiegały istotnie od przewidywań modelu opisującego naturalne zachowania zakupowe. Innymi słowy, uczestnicy kupowali tak, jak kupowaliby bez programu.

Zastosowanie w B2B.

LinkedIn B2B Institute wspólnie z Instytutem Ehrenberg-Bass potwierdził, że prawidłowości dotyczące penetracji i znaczenia lekkich kupujących obowiązują także na rynkach B2B.

Ważne, żeby nie przeciągnąć tego wniosku za daleko. Sam Sharp odpiera zarzut, jakoby jego szkoła negowała istnienie lojalności, i pisze wprost, że lojalność wobec marki jest naturalną częścią zachowań zakupowych. Spór nie dotyczy tego, czy lojalność istnieje, tylko czy da się ją kupić programem punktowym.

Jak polskie firmy realnie dzielą uwagę między retencję i akwizycję

Deklaracje rozmijają się z alokacją zasobów. W raporcie „Lojalność klientów w Polsce 2026” przygotowanym przez GetResponse na próbie 600 konsumentów i 131 marek 53 procent firm wskazało pozyskiwanie nowych klientów jako obecny priorytet rozwoju, a utrzymanie obecnych zaledwie 23 procent. Jednocześnie 98 procent przedstawicieli firm uznało, że lojalność będzie dla ich biznesu ważna w perspektywie dwóch do trzech lat.

Ten sam raport pokazuje lukę oczekiwań. Udział w wydarzeniach lub akcjach specjalnych dla stałych klientów zadeklarowało 86 procent konsumentów, a takie programy oferuje 31 procent marek. Do tego 81 procent konsumentów było gotowych udostępnić informacje o sobie w zamian za lepiej dopasowaną ofertę, co oznacza, że bariera nie leży po stronie zgody klienta na personalizację.

Model decyzyjny – kiedy retencja, kiedy pozyskiwanie

Odpowiedź na pytanie z tytułu wynika z pięciu kryteriów. Nie ma jednej rekomendacji dla wszystkich firm i każda odpowiedź ma datę ważności.

KryteriumPrzewaga po stronie pozyskiwaniaPrzewaga po stronie retencji
Częstotliwość zakupuZakup rzadki lub jednorazowy, produkty o długim cyklu wymianyZakup powtarzalny, produkty konsumowalne, model abonamentowy
Marża i okres zwrotuMarża pokrywa koszt pozyskania na pierwszym zamówieniuPierwsze zamówienie nie pokrywa kosztu pozyskania
Penetracja rynkuNiska rozpoznawalność, duża pula klientów nieznających markiWysoka penetracja w kategorii, wyczerpany łatwy popyt
Faza rozwoju firmyWejście na rynek, nowa kategoria produktowaStabilna baza klientów, presja na rentowność
Jakość danych o kliencieBrak historii transakcji i identyfikacji klientaDane w CRM lub CDP pozwalające segmentować i przewidywać odpływ

Ostatni wiersz jest warunkiem wstępnym, nie preferencją. Bez identyfikacji klienta i historii transakcji strategia retencyjna sprowadza się do wysyłania rabatów do całej bazy, co obniża marżę bez wpływu na powracalność. Uporządkowanie tych pięciu kryteriów na własnych danych bywa zresztą pierwszym zadaniem w ramach doradztwa strategicznego, zanim w ogóle padnie pytanie o podział budżetu.

Praktyczny wniosek dla większości firm brzmi: dopóki koszt pozyskania mieści się w marży pierwszego zamówienia, akwizycja pozostaje najszybszą dźwignią wzrostu. Gdy przestaje się mieścić, retencja przestaje być projektem marketingowym i staje się kwestią rentowności. Ten sam dylemat w ujęciu kanałowym rozkładamy w tekście o brandzie i performance marketingu.

Wskaźniki, na które patrzy zarząd

Rozmowa o retencji ma sens tylko wtedy, gdy prowadzi się ją na wspólnym zestawie liczb. Poniżej minimalny zakres.

WskaźnikCo pokazujeSposób wykorzystania
CLVCałkowitą wartość klienta w okresie relacjiPodstawa do wyceny dopuszczalnego kosztu pozyskania
CACKoszt pozyskania klienta z danego kanałuPorównanie kanałów i decyzje budżetowe
Stosunek CLV do CACZdrowie jednostkowej ekonomikiWartość poniżej progu oznacza sprzedaż poniżej opłacalności
Okres zwrotu z pozyskaniaPo jakim czasie klient zwraca koszt akwizycjiWpływ na płynność i tempo skalowania
Repeat purchase rateOdsetek klientów po drugim zakupieNajszybszy sygnał problemu z retencją
Udział przychodu z powracającychZależność wyniku od bazyOcena odporności modelu na wzrost kosztów mediowych
Analiza kohortowaZachowanie grup klientów w czasieOcena, czy zmiany faktycznie poprawiają powracalność

Analiza kohortowa jest tu narzędziem rozstrzygającym. Bez niej nie da się odróżnić realnej poprawy retencji od efektu jednorazowej akcji promocyjnej.

Rosnący koszt pozyskania jako czynnik wymuszający decyzję

Presja na koszt pozyskania sama przesuwa punkt równowagi w stronę retencji, ale nie znosi potrzeby akwizycji. Dobrze widać to w projektach o wysokim uzależnieniu od ruchu płatnego.

W jednym z projektów e-commerce prowadzonych przez WSK Growth, przy przychodach przekraczających 60 milionów złotych rocznie, udział kosztów reklamy w przychodzie wzrósł z około 15 procent w poprzednich latach do 18-19 procent, a okresowo dochodził do 20-22 procent.

Struktura ruchu opierała się w około 80 procentach na kanałach płatnych, co oznaczało, że każda decyzja budżetowa natychmiast przekładała się na sprzedaż. Po zmianie sposobu zarządzania budżetem udział kosztów sprzedaży spadł do 15-18 procent przy jednoczesnym wzroście przychodów. Szczegóły tego przypadku opisaliśmy w case study o obniżeniu COS.

Wniosek dla decydenta jest dwustronny. Rosnący koszt pozyskania nie jest argumentem za wyłączeniem akwizycji, bo w tym przypadku odpowiedzią było lepsze zarządzanie nią, a nie jej ograniczenie. Jest natomiast argumentem za zbudowaniem drugiego źródła sprzedaży, żeby wynik nie zależał w 80 procentach od jednej dźwigni.

Trzy błędy w podejściu do retencji

Utożsamianie programu lojalnościowego ze strategią retencji.

Program bez zmian w produkcie, obsłudze i doświadczeniu po zakupie nagradza głównie tych, którzy kupiliby i tak.

Mierzenie retencji bez segmentacji wartości.

Uśredniony wskaźnik dla całej bazy ukrywa odpływ najbardziej dochodowych klientów.

Cięcie akwizycji przy rosnącej retencji.

Baza klientów naturalnie się wykrusza. Zatrzymanie pozyskania przy dobrej retencji tylko odsuwa problem o kilka kwartałów.

Trzeci błąd ma najpoważniejsze konsekwencje i pojawia się zwykle po dobrym kwartale, gdy wskaźniki retencyjne wyglądają korzystnie. Powiązanie tego zjawiska z niestabilną sprzedażą opisujemy w tekście o tym, dlaczego niektóre firmy mają problem z utrzymaniem regularnej sprzedaży.

FAQ

Jak obliczyć retencję klienta?

Od liczby klientów na koniec okresu odejmuje się klientów pozyskanych w tym okresie, dzieli przez liczbę klientów na początku i mnoży przez 100 procent. Wynik warto liczyć równolegle na przychodzie lub marży.

Jaki poziom retencji jest dobry?

Zależy od modelu biznesowego i częstotliwości zakupu. Bardziej użyteczne od benchmarku branżowego są dwa własne wskaźniki: odsetek klientów po drugim zakupie oraz udział przychodu z klientów powracających.

Czy program lojalnościowy się opłaca?

Jako narzędzie zbierania danych i porządkowania komunikacji zwykle tak. Jako sposób zamiany klientów okazjonalnych w kupujących często – raczej nie, na co wskazują badania Instytutu Ehrenberg-Bass.

Ile budżetu przeznaczyć na retencję?

Punktem wyjścia nie jest procent budżetu, lecz okres zwrotu z pozyskania klienta. Jeśli marża pierwszego zamówienia nie pokrywa kosztu akwizycji, przesunięcie środków na retencję przestaje być wyborem.

Czy w B2B obowiązują te same zasady?

Częściowo. Znaczenie penetracji potwierdzono także w B2B, ale przy dużej koncentracji przychodu u kilku klientów priorytetem staje się retencja przychodu, a nie retencja liczby klientów.

Źródła

1. Frederick Reichheld, W. Earl Sasser, „Zero Defections: Quality Comes to Services”, Harvard Business Review, wrzesień 1990 – https://hbr.org/1990/09/zero-defections-quality-comes-to-services

2. Bain & Company, omówienie artykułu „Zero defections” z dostępem do fragmentu bez opłaty – https://www.bain.com/insights/zero-defections-quality-comes-to-services-harvard-business-review-hbr/

3. Instytut Ehrenberg-Bass, stanowisko w sporze o penetrację i lojalność – https://marketingscience.info/news-and-insights/answering-critics

4. Byron Sharp, komentarz autorski do zarzutów wobec „How Brands Grow” – https://byronsharp.wordpress.com/category/marketing/

5. GetResponse, raport „Lojalność klientów w Polsce 2026” – https://lojalnosc.getresponse.pl/

6. Omówienie źródeł statystyki o koszcie pozyskania i retencji wraz z zastrzeżeniami metodologicznymi – https://www.lendio.com/blog/new-customers-vs-old-customers-small-business

Redakcja WSK

Data publikacji: 14.09.2026

Czas czytania: 9 minut

    Bezpłatna konsultacja
    Masz pytanie? Nasi konsultanci od strategii i marketingu są do Twojej dyspozycji.
    Skontaktuj się z nami, a znajdziemy najlepsze rozwiązanie.

    Przeczytaj również

      Dołącz do newslettera WSK i bądź na bieżąco

      Zapisując się do newslettera wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych kontaktowych wpisanych w formularzu w celach marketingowych.